tel: 504 994 439 | mail: arteterapia@op.pl

PATIKI – maluję na tkaninie, ale nie jest to jedwab, nie używam wosku, więc nie jest to batik. Obraz zawieszam na bambusowych patykach, dlatego technikę te nazwałam „PATIK” Małgorzata Kapłan

O moich patikach: MARTA GUTOWSKA-MATULKA/artystka malarka

Nikt, kto nie próbował zmagać się z materią farby olejnej i nie doświadczył fizycznego oporu narzędzia jakim jest pędzel, nie wie, jak trudno jest w obrazie oddać taniec świateł i barw podczas zachodów słońca. Ocalić choćby skrawek tej całej malarskiej orgii codziennie na nowo odbywającej się na niebie. To niepowtarzalny spektakl, którym Stwórca szczodrobliwie obdarowuje nas malując światłem barwne pejzaże. Gdzieś w naszym wnętrzu są zakodowane jak archetyp te dziwne obrazy. Przyłapane w biegu, ulotne atmosferyczne zjawiska przekraczają materialny poziom. Poruszają głęboko tkwiące w nas obrazy – ikony odsłaniając to, co dzieje się w rzeczywistości ponadzmysłowej, niematerialnej. Przestrzeń zamknięta obrazem, w tym wypadku ulotna tkaniną, wyzwala ogromny potencjał naszej wyobraźni.
Nagle przed naszymi oczami pojawia się sylwetka płynącego po niebie anioła z obrazów Wiliama Turnera. Na dalekim horyzoncie przepływają senne statki – widma. Czasem kształty te przypominają sylwetę katedry. Na niebie bladobłękitne resztki słońca, a może spowitego w chmurne odmęty księżyca. Lodowato zimna jest kolejna malarska wizja pejzażu, który raz jawi się jako urwisty brzeg skalistych gór, a raz jako skalista plaża. Nad nią kłębią się obłoki przeprute w środkowej części ciemnogranatowa dziurą.
Niesłychanie zmysłowe i pełne ekspresji są te obrazy. Artystka zachowuje siłę szkicu malarskiego rozwijając go do studium światła, przestrzeni, koloru i zjawisk chiaroscuro. Widać, że procesu twórczego nie da się przedłużyć ani o jedną minutę. Te obrazy są tak ulotne, że można je malować tylko krótką chwilę. Nawet gdy na nie patrzymy, boimy się, że ulegną nagłej metamorfozie w trakcie oglądania.
W PATIKACH Małgorzaty Kapłan widać myślenie o malarstwie, które rozpoczęli barbizończycy i pogłębili impresjoniści. Ci drudzy wzbogacili malarstwo o aspekt czasu. U Małgosi ten czas kurczy się do jednej migawki. Światło w zbyt dużych dawkach jest mordercze dla każdego obrazu. Cieszmy się więc chwilą i oglądajmy…

Close Menu